Szukam swojego miejsca…

Podjęliśmy decyzję, że czas na zmiany… szukam nowego miejsca do mieszkania.
Nie wiem jeszcze gdzie to będzie i kiedy ale wiem jak tam będzie…

Jasno i monochromatycznie…
Spokojnie i przytulnie…
Będę mieć swoje inspirujące miejsce do pracy…
Na ścianach będą zdjęcia i obrazy…
Advertisements

Pomysł na życie tanio sprzedam :-)

Dopadam do kompa i pisze do przyjaciółki: “eeeeeej mam nowy pomysł na życie”  i wybuchłam śmiechem bo uświadomiłam sobie który to już raz jej to piszę 🙂

Zaczęłyśmy się śmiać, że mamy w archiwum komunikatora listę tych pomysłów i można nimi handlować może komuś się przydadzą 🙂
A tak na serio to zaczął się wrzesień, mój ulubiony miesiąc w roku. Już od kilku miesięcy zastanawiałam się nad tym do czego ja mam teraz zmierzać. Wiele osób chce osiągnąć niezależność finansową lub pasywne dochody – to teraz bardzo popularny cel w moim internetowym świecie. Ale dobra jeśli się ma już te niezależność to co się z nią robi 😉   Wymyśliłam bardziej przyziemny cel! Chcę uzbierać na remont domu i to nie byle jaki tylko taki jak z moich snów. Niby wydaje się to takie nic, ale sprecyzowanie że właśnie to jest moim celem było dla mnie ważne. I właśnie 1 września z rana sobie to uświadomiłam! Wrzesień powinien być początkiem roku nie tylko dla uczniów, bo dla minie jest zawsze początkiem.

uroczy kącik

Postanowiłam urządzić w ogrodzie jakieś miłe miejsce do siedzenia, a że brakowało mi mebli ogrodowych, które nie wiedzieć czemu są niesamowicie drogie trzeba było radzić sobie w inny sposób… 
Na tym zdjęciu stan przed i to dużo przed… warzywniak, który na razie jest chwaściakiem został odgrodzony brzozowym płotkiem (jeszcze nie skończony)
starą wojskową skrzynię, stary stolik i beczkę pomalowałam białą olejną, uważam że w każdym domu powinien być zapas białej olejnej (ftalowej) farby. Stare drewno niesamowicie chłonie, miałam oczywiście jakiś grunt do drewna, ale był już stary i dosyć gęsty, stolik i ławkę malowałam metodą wylewania:) oczywiście są zacieki ale zupełnie mi to nie przeszkadza. W samym rogu chciałam posadzić brzozę, żeby się komponowała z płotkiem, ale stwierdziłam że mając alergię na brzozę to nie będzie najlepsze wyjście…
Posadziłam więc tamaryszek i trochę się o niego martwię, korzeń miał jakiś malutki,
 u wszystkich sąsiadów już kwitnie a u mnie nadal badyl…
a obok ławki jest wkopana doniczka z której już kiełkują pachnące groszki:)
zapraszam na kawę!

w garnku glinianym, który nie wiadomo dlaczego stracił dno posadziłam lawendę, jako wypełnienie użyłam popiołu z pieca chociaż chyba nie jest to zbyt zdrowe dla roślin. Potem wyłożyłam tkaniną ogrodniczą żeby nie rosły chwasty i wysypałam korą. Lawenda rośnie i ma już pączki więc podoba jej się !
w beczce chciałam posadzić kwiatki których nazwy nie pamiętam, ale zaczynają mi kiełkować, tym czasem postawiłam tam cytrynę która już kwitnie i pięknie pachnie

Kaja wypiła ze mną poranną kawę 🙂

piękne… do niczego

Jesli ktoś jeszcze nie słyszał o mojej fascynacji lampami elektronowymi
to juz jest nieakutalna.

Dziś zakochałam się bez reszty

zobaczyłam je i stwierdziłam, że muszę je mieć- wszystkie
nie wiem po co mi one, ale wyobrażam sobie tę przyjemnosc kiedy trzymam je w ręku

i kolejne
a powtarzam za stroną nieznanego mi entuzjasty;-)
gdyby ktoś miał pomysł na zastosowanie tego szklanego cuda to chętnie skorzystam:)