OCM podsumowanie

Podsumujmy temat olejowego oczyszczania twarzy.

1. użyłam oleju krokoszowego, bo sezamowy śmierdział chinśką budką. W lokalnych delikatesach dostałam tylko krokoszowy.

2. po użyciu mieszanki z olejem rycynowym 1:10 twarz była nieco przesuszona, dwa razy dosmarowałam sie jeszcze kremem po jakimś czasie.

3. ani razu nie czułam się tłusta czy brudna, makijaz fantastycznie się zmywał, chociaz czasem miałam uczucie zamglonych oczu.

Nadal będę używać tej metody. Jednak zmodyfikowałam ją nieco. Rano myje twarz normalnie żelem i używam kremu (obecnie czerwony garnier). A wieczorem zabieram pod prysznic butle z olejem i gruby ręcznik (czasem też kubek z herbatą) masuje twarz, szyje i dekolt olejem,  mocze ręcznik w gorącej wodzie i zarzucam sobie ręcznik na głowę i relaksuję się. (mam pod prysznicem siedzonko 🙂  Skóra jest gładka i przyjemnie nawilżona. Wieczorem nie potrzebuje już dodatkowych zabiegów.

Wyzwanie: olej

Ostatnio zafascynowałam się olejową metodą oczyszczania twarzy. Dotychczas starałam się zawsze dokładnie oczyszczać twarz poświęcałam temu przynajmniej 15 minut
Mój dotychczasowy zestaw kosmetyków na poniższym zjęciu.
Na drugim zdjęciu zestaw do olejowania, wybrałam olej sezamowy, ale już po pierwszym urzyciu zmieniłam na olej krokoszowy (taki był w delikatesach) olej sezamowy śmierdzi chińską budką.

Wyzwanie:
-Nie używam nic poza olejem do twarzy
-Wypijam przynajmniej litr wody dziennie
-Ograniczam kawę

I tak miesiąc czyli do 17 marca

Później zaprezentuje moją krościatą twarz i mam nadzieję jej przemianę