skąd się bierze HEJT czyli tydzień bez komputera

Od tygodnia jestem offline, mój komputer postanowił że nie odnajdzie dysku C, a ja postanowiłam zobaczyć co się stanie.
Dostęp do internetu i kompa mam u męża w firmie, gdzie wpadam zrzucić zdjęcia i napisać posty. Okazało się, że przed komputerem spędzamy bardzo bardzo dużo czasu, bo dużo udało mi się zrobić, bez niego. Nie tylko chodzi o pożyteczne sprawy, takie jak porządki, normalny obiad, czy więcej czasu na sport. Naprawdę niesamowicie odpoczęłam, zrelaksowałam się i nawet opaliłam!

Każdy spotkał się z internetowym hejterstwem, z głupotami którzy ludzie piszą bo internet daje anonimowość i łatwość komunikacji.

Ja z ręką na sercu przyznam się, że czasem krew mi się gotuje kiedy moja tablica na fb wypełnia się “zdjęciami z wakacji pod palmą” “zdjęciami smakołyków które ktoś je” “zdjęciami z imprez” “albo informacjami o sukcesach zawodowych i osobistych”. Normalnie, po polsku ludziom zazdroszczę. Zazdrość jest uczuciem podłym i plugawym nikt z nas nie lubi się tak czuć.

ale czy hejt to tylko wina hejtera?

tak bo to on paluszkami wylewa swój jad na klawiaturę.

Ale czy pamiętacie jak było w czasach przed facebookiem? Ludzie zapraszali się nawzajem do domów żeby pokazywać sobie zdjęcia z wakacji, przygotowania wspólnie smakołyków, albo żeby świętować swoje sukcesy.

było to zaplanowane, oglądający był przygotowany i ciekawy doznań, które pokazujący mu przygotował.

A na facebooku pokazujemy naszym pracującym przyjaciołom, że my mamy urlop, pokazujemy bezrobotnym, że mamy nową pracę, pokazujemy tym jedzącym zupke z torebki, że jesteśmy w super knajpie.

Może warto więc dawkować swoim znajomym, ograniczyć się do kilku zdjęć po powrocie z wakacji, albo lepiej pokazać im je na żywo?

Spędziłam tydzień, raz dziennie sprawdzając maila i facebooka i co? Internet beze mnie działał dalej i on nie tęsknił za mną tak jak ja za nim.

A ja w tym czasie się uspokoiłam i opaliłam. I jeden minus tego taki, że zapomniałam pójść na imprezę bo zaproszenie dostałam tylko na facebooku.

relaks